Kukurydza to bardzo wydajna roślina paszowa, dzięki czemu gatunek ten znalazł wielu zwolenników. Jednak by plony były możliwie...
Jak pokazują coroczne dane statystyczne jedną z głównych przyczyn wypadków podczas pracy na wsi nadal pozostaje alkohol. Niestety nadal...
Borówka amerykańska uprawiana na terenie Polski jest krzewem wymagającym zaangażowania ze strony sadownika. Nawet w przypadku często...
Ciągniki, kombajny czy pługi, to jedynie część tych maszyn rolniczych, które nie tylko ułatwiają, ale i przyspieszają pracę na roli. Za wygodę trzeba jednak zapłacić. Czasami całkiem spore pieniądze. Dlatego zanim je wydamy warto się zastanowić czy lepiej kupić nowy sprzęt czy raczej trochę zaoszczędzić i postawić na maszyny używane.

Nowy traktor może kosztować ponad 100 tysięcy złotych. Używanego Ursusa można mieć za mniej niż 10 tysięcy. Z reguły takie modele pochodzą z lat 80-tych, ale w dalszym ciągu świetnie sprawdzają się w pracy na polu. Sporo rolników decyduje się więc na zakup maszyn używanych. I choć można założyć, że z nowym modelem będzie znacznie mniej problemów, to i tak 10-krotnie niższą cenę mało co jest w stanie przebić.
Traktor prosto z salonu
Na zakup nowych maszyn najczęściej decydują się rolnicy, którzy otrzymali fundusze z unii. To dobre rozwiązanie również dla tych, którzy posiadają duże gospodarstwa. Kupując traktor czy kombajn prosto od producenta otrzymujemy długoletnią gwarancję i pewność niezawodnego działania. Dużą bazę maszyn rolniczych z możliwością porównania oferuje agrobiznes.money.pl (link do bazy)
Co ciekawe, największą popularnością wśród kupujących cieszy się nasza polska marka Ursus. Rodzimy producent po raz pierwszy wypuścił na rynek swój ciągnik już w latach pięćdziesiątych. Do dziś jego sprzęty uchodzą za niezwykle solidne, wytrzymałe i... stosunkowo niedrogie.
W czołówce najpopularniejszych producentów znajdują się również czeski Zetor oraz kanadyjski Massey Ferguson. Pierwszy z nich zajmuje się ciągnikami od 1946 roku. Drugi zadebiutował na rynku w 1958 roku. Z zagranicy chętnie sprowadzane są również maszyny Renault, marki John Deere oraz Case.
Prawie jak nowy
Paradoksalnie zwiększony popyt na fabrycznie nowe maszyny rolnicze korzystnie wpłynął również na sytuację na rynku sprzętów używanych. Tylko od 2004 do 2013 roku wsparcie polskiej wsi z unijnej kasy wyniosło blisko 188 mld zł. Rok 2012 był zaś rekordowy jeśli chodzi o zakup nowego sprzętu. Ten trend zaczął się jednak zmieniać i obecnie do łask znów wracają traktory, pługi czy kombajny z drugiej ręki.
Kupowanie używanego sprzętu zawsze niesie ze sobą jakieś ryzyko. Dlatego decydując się na to, należy pamiętać o kilku podstawowych sprawach. Kluczowa kwestia dotyczy stanu kupowanej maszyny. To że traktor okazale się prezentuje wcale nie musi oznaczać, że sprawdzi się w czasie pracy. Dlatego jeśli nie jesteśmy specami od aspektów technicznych, na oglądanie maszyny zabierzmy kogoś, kto się na tym zna i będzie w stanie od razu wychwycić problemy.
Przed podpisaniem umowy koniecznie należy zweryfikować także stan prawny sprzętu. Jeśli rozglądamy się za traktorem, zwróćmy uwagę na to, czy numery nadwozia i silnika zgadzają się z tymi wpisanymi w dowodzie rejestracyjnym. W tym przypadku warto sprawdzić też stan licznika. Im maszyna dużej pracowała, tym bardziej wyeksploatowana będzie, a przez to również bardziej skłonna do awarii. Oczywiście w przypadku traktorów, tak jak w przypadku aut, może pojawić się problem przekręcenia liczników. Aby więc nie dać się oszukać, warto zapłacić za profesjonalny przegląd maszyny.
Zakup maszyn rolniczych to spora inwestycja. I choć te używane sprzęty są znacznie tańsze, warto dokładnie się im przyjrzeć, tak by z pozoru świetna okazja nie okazała się skarbonką bez dna.