Kukurydza to bardzo wydajna roślina paszowa, dzięki czemu gatunek ten znalazł wielu zwolenników. Jednak by plony były możliwie...
Jak pokazują coroczne dane statystyczne jedną z głównych przyczyn wypadków podczas pracy na wsi nadal pozostaje alkohol. Niestety nadal...
Borówka amerykańska uprawiana na terenie Polski jest krzewem wymagającym zaangażowania ze strony sadownika. Nawet w przypadku często...
Choć Polska gospodarka nie wyróżnia się niczym szczególnym na tle pozostałych krajów, to w jednym obszarze możemy mieć powody do dumy. A mianowicie w produkcji jabłek.
W 2014 roku WAPA (Światowe Stowarzyszenie Producentów Jabłek i Gruszek) opublikowała prognozy dotyczące produkcji jabłek w krajach Unii Europejskiej w sezonie 2014/2015. Zgodnie z przewidywaniami zbiory tego owocu w Europie mają być wyższe o 9 procent od ubiegłorocznego sezonu i wynieść łącznie 11,893 mln ton. Co ważne największym producentem, podobnie jak ostatnio jest nasz kraj.

Na tle europejskich państw wypadamy bardzo dobrze, a jak to wygląda w skali światowej? Tutaj również mamy powody do dumy, a naszym jedynym konkurentem są sadownicy z Chin.
Polska, nie tylko dużo produkuje jabłek, ale dużo eksportuje. Jeszcze do niedawna naszym głównym odbiorcą była Rosja. Niestety embargo wprowadzone przez władze rosyjskie odmieniło diametralnie tę sytuację, w wyniku czego pogorszyła się przede wszystkim sytuacja ekonomiczna samych sadowników. Jak pamiętamy z medialnych doniesień sadownicy mieli ogromny problem z „pozbyciem” się swoich owoców. I niestety duża ich część się po prostu zmarnowała.
Rozwiązaniem zaistniałej sytuacji jest poszukiwanie nowych rynków zbytu, co jak widomo nie jest łatwe i co ważne wymaga ogromnego zaangażowania ze strony władz. Innym pomysłem jest zaopatrywanie w jabłka zagraniczne sieci handlowe, np. niemieckie czy brytyjskie. Trzeba jednak wiedzieć, że chcąc sprzedawać żywność właśnie na tych rynkach, należy spełnić określone standardy. W przypadku sprzedaży jabłek do sieci handlowych są to standardy IFS lub BRC.
System IFS jest wspierany głównie przez niemieckie i francuskie koncerny: Auchan, Aldi Markt, Aldi Sud, Ancd, Billa, Carrefour i inne. Jeżeli więc sadownik, bądź grupa producencka, mają zamiar zaopatrywać, np. niemiecką sieć supermarketów lepiej, to powinni wybrać wdrożenie systemu IFS.
System BRC uznają, m.in.: Tesco, Carrefour czy Kraft. Dlatego, jeśli myślimy o sprzedaży owoców na przykład do brytyjskich sieci handlowych, należy wdrożyć system BRC.